jak zostać...

WG: Jak zostać kobietą-geodetą?

surveyor-585460_1280Witam Was!

Jestem Aleksandra ma kota ze strony: www.aleksandramakota.pl. Ci, który odwiedzają mojego bloga i chociaż raz pofatygowali się, aby przeczytać zakładkę „O ALEKSANDRZE”, wiedzą że studiuję Geodezję i Kartografię (potocznie zwany GiK`iem). Jest to jeden z kierunków który nie należy do najłatwiejszych. Żeby zdać sesję, trzeba siedzieć w książkach i może nie tyle „kuć”, a przynajmniej wiedzieć co się czyta.

Idąc na te studia pojęcia takie jak: azymut, niwelator, czy libela podłużna, były dla mnie tak obce, jak dla Was UFO. Myślałam, że jeżeli dostanę się na tak (moim zdaniem) prestiżowy i oblegany kierunek, to spokojnie ustawię się w życiu, a pieniądze będą wpływać na moje konto bankowe, jak rzeka do morza. No cóż, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo się myliłam.

Pierwszy rok studiów i przedmioty takie jak: GPS (który Wam się pewnie kojarzy z nawigacją samochodową) – Geodezyjne Pomiary Szczegółowe, informatyka w geodezji lub SIP – Systemy Informacji Przestrzennej, były dla mnie czarną magią. Kiedy wykładowca rozpoczynał swoje wywody w specjalistycznym geodezyjnym języku, czułam się jakby mówił co najmniej po chińsku. Fakt nie powiem, były nerwy, nauka, nawet bardzo dużo nauki, ale przetrwałam pierwsze zderzenie z teorią tego zawodu, teraz mogę śmiało stwierdzić – było warto.

excavator-585455_1920

Patrząc z perspektywy tych trzech lat, mogę powiedzieć, że to jeden z cięższych zawodów. Pomiary, stanie na Słońcu nawet 10h z kilkoma przerwami na jedzenie i napicie się wody to w upale, czy mrozie, ciężka praca. Trzeba mieć niezłą siłę w rękach, żeby zabić kilkanaście palików pod rząd w suchą, twardą ziemię a potem wracać ze sprzętem na plecach (który wcale nie waży 2 kg, tylko czasem o wiele więcej) kawał przysłowiowej drogi do samochodu. Ludzie przychodzący do biura również potrafią być różni. Jeden ładnie podziękuje wychodząc, a drugi trzaśnie drzwiami, a następnego dnia wróci i będzie się wydzierał, że na sporządzonej mapie nie ma tego co on chce, nie rozumiejąc że według rozporządzeń jest to już nie potrzebne.

Warto również wspomnieć o znalezieniu pracy myślę, że jest podobnie jak ze znalezieniem miejsca na praktyki . Nie powiem, jest trudno. Sama osobiście się nachodziłam w tej sprawie. Jednak co do rozmowy kwalifikacyjnej, ja jej nie miałam. Bezpośrednio po praktykach zaproponowano mi miejsce pracy w biurze.

surveyor-585463_1920

Mogłabym opowiadać i opowiadać o Geodezji i Katrografii, jednak jestem tutaj, aby powiedzieć Wam jak zostać geodetą. Myślę, że mam kilka ważnych rad, dla tych którzy chcą rozwijać się w tym kierunku:

– Wytrwałość – o to, to! Tego Wam nigdy nie za wiele. Stojąc w 30 stopniowym upale, z ciężkim plecakiem na plecach i nie mając nadziei na chociaż skrawek cienia – trzeba mieć jej sporo. Bo kto jak nie Wy musicie utrzymać w pionie łatę? Jedyny plus tej sytuacji, to opalenizna, przypominająca wakacje na Hawajach ;-).

– Wiedza – bez niej ani rusz! Pomiar nie wychodzi jedną metodą? Trzeba mieć przygotowany plan lub chociaż pomysł na drugą, alternatywną. Bez teoretycznego przygotowania niestety – nie damy sobie rady.

– Wiara w siebie – przydaje się, zwłaszcza przy nauce. Teoria potem przekłada się na praktykę, trzeba czasem wiele godzin spędzonych nad książkami aby zrozumieć od A do Z jedną rzecz, chociaż jestem zdania że jeśli się nie pójdzie w teren, życia geodety się nie zobaczy.

Na koniec dodam to, co powiedziała moja dobra koleżanka, że geodezja to fachowe stanie w polu. Jednak coś w tym jest ;-).


Autorką wpisu jest Aleksandra z bloga aleksandramakota.pl


Jeśli i Ty chcesz podzielić się swoją historią u mnie na blogu to serdecznie zachęcam. Szczegóły znajdziesz TUTAJ


 

  • Mam kumpelę, która jest geodetką, prowadzi własną firmę i naprawdę kocha to, co robi:)

  • Rzeczywiście, brzmi ciężko, ale z tego co wiem, to dobry zawód prawda? Ciekawe jak z ofertami pracy na rynku. Czy to raczej ma sie swoja działalność?

  • O zawodzie geodety wiem niewiele. Fajnie było się czegoś dowiedzieć, bo brzmi to naprawdę ciekawie. :)

  • No to zupełnie nie jesteśmy po fachu, bo ja molekularny biolog…

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail