w podróży

Piękna Warszawa o zachodzie słońca

W weekend z racji ładnej pogody wybrałam się na większy spacer po Warszawie. Zamiarem było odpocząć. Psychicznie i fizycznie, ale czuję, że nie do końca osiągnęłam swój cel. Narobiłam za to dużo zdjęć pięknej Warszawy o zachodzie słońca., którymi bardzo chcę się z Wami podzielić.

Zaczęłam od przejścia mostem Poniatowskiego na tak zwaną Poniatówkę, czyli plażę gdzie latem mieszkańcy lubią wypoczywać i przede wszystkim imprezować. No i można tam legalnie pić alkohol, co chętnie jest wykorzystywane. W niektórych przypadkach aż za bardzo. Podchmieleni kolesie, wydzierający się i zostawiający śmieci wmieszane w piasek to nie jest najlepsza wizytówka. Dlatego moje leżakowanie, podziwianie gumowej kaczki na Wiśle i czytanie książki zostało brutalnie przerwane. Schowałam więc koc do plecaka, otrzepałam sandały i wynajęłam rower, którym udałam się ścieżką przyrodniczą wzdłuż brzegu.

Po drodze starałam się uwiecznić piękne widoki, co oznaczało zatrzymywanie się co kilka minut i wyciąganie aparatu i ponowne go chowanie. Bardzo chciałam zdążyć na zachód słońca będąc na moście, ale gdy dojechałam do Świętokrzyskiego było jeszcze na tyle wysoko, że bardziej opłacało się przedłużyć przejażdżkę. Dojechałam do plaży przy przystani, ale była zatłoczona i mokra. Zawróciłam na most Śląsko-Dąbrowski, który prowadzi wprost na starówkę. Przechadzałam się niespiesznie i tylko rozpędzone samochody i trzeszczące tramwaje zaburzały cały ten romantyczny klimat. W kilku innych miastach Europy kładka dla ludzi jest usytuowana poniżej mostu albo nad i nie jest się narażonym na przypadkowe rozjechanie, przejście jest w spokoju i w mniejszym hałasie. Mam nadzieję, że kiedyś tak tutaj właśnie będzie.

Już wiele takich samotnych wypraw po mieście mam za sobą, ale wcześniej ich tak nie uwieczniałam. A szkoda, bo jest tutaj co oglądać i doświadczać a później to tutaj przedstawiać. A odnośnie ścieżki rowerowej wzdłuż Wisły to chyba nawet stworzę kiedyś osobny wpis, bo trasa godna polecenia. Teraz jest lato, więc pewnie wiele nadrobię i dużo jeszcze w tym mieście odkryję.

20160618_165918 DSC07987 DSC07993 DSC07995 DSC08000 DSC08002 DSC08005 DSC08007 DSC08010 DSC08011 DSC08014 DSC08017 DSC08018 DSC08020