piękną być

Co powinno zaniepokoić podczas wizyty u fryzjera / kosmetyczki?

 

Założę się, że korzystaliście kiedyś z usług kosmetyczki lub fryzjera w salonie bądź domowego. Czy poza idealnym strzyżeniem lub równym manicure powinno Cię zainteresować coś jeszcze?

 Oczywiście, że tak. Przecież chodzi o nasze zdrowie i bezpieczeństwo.

Mimo, że mamy takie instytucje jak Sanepid czy medycyna pracy, które mają za zadanie sprawdzać regularnie warunki jakie panują w salonach piękności to nie możemy polegać tylko na tym. Pracowników, którzy jadą w teren i dokonują kontroli jest mało a salonów bardzo dużo. Zdarza się, że wpadają z wizytą raz na rok. Co więcej wysyłają informację, że w przeciągu danego okresu czasu pojawią się w danym miejscu, więc pracownicy mogą się przygotować. A po kontroli hulaj duszo jakżeś chciała. Badania kontrolne pracowników też nie odbywają się co kilka miesięcy, ale co kilka lat. Może się okazać, że osoba wykonująca zabieg jest chora na jakąś chorobę zakaźną i nikt o tym nie wie.

Na co zwracać uwagę korzystając z usług kosmetyczki czy fryzjera?

1. Wygląd pracowników danego miejsca. Serio. Jeśli dana osoba sama o siebie nie dba to prawdopodobnie też nie zadba prawidłowo o Ciebie. Szczerze, ja nie poszłabym do fryzjera ze spalonymi włosami lub kosmetyczki z obgryzionymi paznokciami. Może się okazać, że brakuje jej także wiedzy jak wyglądać czysto, schludnie i profesjonalnie. Wygląd osób dbających o wygląd innych to ich wizytówka.

2. Czystość w salonie. To oczywista oczywistość. Jak sama nie zaprosiłabym gości do brudnego mieszkania tak sama nie chciałabym pójść do miejsca, w którym jest brudno i jeszcze za to zapłacić. Jeśli komuś nie chciało się zetrzeć kurzu, zamieść podłogi lub umyć okien to raczej też nie będzie dbał o estetykę
i profesjonalizm wykonywanych usług. Po prostu fleja.

3. Materiały jednorazowe wcale nie muszą być używane tylko raz. Słyszałam i widziałam takie historie,
że włos się jeży na głowie. Suszenie papierowych ręczników do ponownego użycia, papierowy pilnik do paznokci czy drewniane patyczki dla kilku klientek (gdyby tylko jedna z nich chorowała na grzybicę….).

4. Etykiety na opakowaniach. Wszystkie kosmetyki i inne środki używane w salonie powinny być opisane  z zaznaczoną datą otwarcia. Jeśli tego nie ma to znaczy, że ktoś ma coś co ukrycia. Ja nie chciałabym żeby ktoś traktował mnie substancją niewiadomego pochodzenia i być może przeterminowaną.

5. Odkażone narzędzia. Może nie chcecie w to wierzyć, ale są salony, które nie sterylizują narzędzi pracy. Popryskają je tylko jakimś alkoholem i dawaj do następnej klientki. Cążki, metalowe kopytka czy łyżeczki do oczyszczania twarzy, żyletki i igły powinny być ZAWSZE zapakowane w opakowania prosto ze szpitala gdzie były poddane sterylizacji. Wymagajcie aby otwierano je przy Was bezpośrednio przed zabiegiem. No chyba, że macie ochotę złapać wiru HIV lub HCV.

6. Praca w rękawiczkach. Większość zabiegów kosmetycznych wymaga założenia jednorazowych rękawiczek przez kosmetyczkę. Oczywiście na czyste i zdezynfekowane dłonie. Jeśli są zabiegi, które tego nie wymagają lub u fryzjera zwracajcie uwagę na higienę rąk osoby, która się Wami zajmuje. Umycie rąk
i spryskanie środkiem do dezynfekcji skóry bezpośrednio przed kontaktem z Wami.

7. Ceny usług. Podejrzenia możecie nabrać w stosunku zbyt niskich cen. Ma się to do jakości produktów, które są używane w salonie. Zabieg regeneracyjno – odżywczy na włosy za kilka złociszy
a na głowę nałożą Ci szampon i odżywkę z targu za piątaka. Po to idziesz do salonu, bo masz problem
i chcesz, żeby ktoś profesjonalnie się Tobą zajął. Za dobrą jakość się płaci więcej, po prostu.

8. Fryzjer / kosmetyczka nie zadaje Ci pytań. Są zatem dwa warianty: albo się nie zna na tym co robi albo ma Cię w dupieI tak źle i tak niedobrze. Korzystając z jakiejkolwiek oferty w salonie pracownik musi wiedzieć czy nie jesteś na coś uczulona, nie jesteś chora lub nie masz innych przeciwwskazań. Tak samo powinna znać mniej więcej historię Twoich zabiegów i pytać jak się sprawdziły, żeby nie wciskać Ci czegoś co nie będzie działać, nie będzie się podobać lub Ci zaszkodzi.

 

A może Wy macie jakieś swoje spostrzeżenia lub historie związane z wizytami w salonach piękności? Piszcie.

  • Jest to bardzo praktyczny i przydatny wpis! Kiedyś poszłam do salonu fryzjerskiego, żeby tylko podciąć końcówki. Śpieszyło mi się, więc stwierdziłam, że wstąpię do osiedlowego salonu, bo mam go po drodze. Nie musiałam czekać, więc się ucieszyłam. Niestety nie obsługiwała mnie kobieta, która początkowo rozmawiała ze mną i zaprosiła mnie na fotel, ale nie bardzo chciałam stamtąd uciekać, ponieważ siedziałam już na krześle z wilgotnymi włosami. Nie spodobało mi się to bardzo, ale różnie bywa. „Nowa” pani zapytała czego oczekuję, więc jej wytłumaczyłam, że życzę sobie podciąć końcówki tak maksymalnie do 5 cm. Wyglądało, że zrozumiała, potem spędziłyśmy kilka minut w milczeniu, a na podłodze leżały 12 cm kosmyki moich włosów…Gdy zobaczyła moją zdziwioną minę, chcąc powstrzymać mnie przed wykrztuszeniem niezadowolenia, oznajmiła:”Miała Pani tak zniszczone końcówki.” Gdyby na progu ta Pani zaproponowała mi strzyżenie, to bym się nie zgodziła, bo swoim wyglądem nie przekonała mnie do siebie. Mam nauczkę, lepiej jest poczekać lub udać się w innym terminie, niż (pod)dać się takiej osobie.

    • Bardzo często słyszę takie historie i za każdym razem robię wielkie oczy. Mimo, że to są tylko włosy to jednak jest to istotna część naszego wizerunku i w pewnym stopniu osobowości. Zapuszczać włosy trzeba naprawdę długo a tu jednym ciachnięciem można komuś spieprzyć humor na wiele tygodni.

      • Zgadzam się! Obraziłam się na fryzjerów od tamtej pory :D Raz sobie sama podcięłam końcówki i wyszło mi to całkiem dobrze, ale teraz marzą mi się znów ścieniowane włosy i chyba czas zaufać nowej fryzjerce… Ale zanim usiądę na fotelu, obejrzę dokładnie przestrzeń i fryzjerki :D

  • Jeżeli fryzjer nie potrafi doradzić, nie zadaje pytań, to już zaczynam mocno się obawiać, lepiej w takiej sytuacji zrezygnować z usług.

    • Dokładnie, bo może sam ma jakąś wizję, która niekoniecznie pokrywa się z naszą.

  • Bardzo przydatny post, warto o tym wszystkim pamiętać…
    Na marginesie: Suszenie papierowych ręczników? Padłam…Serio?

    • Tak, serio. Widziałam na własne oczy :(

  • Święta racja – raz trafiłam na kosmetyczkę która po przyjściu w zamian za reklamę swojego miejsca (zmieniła lokalizację gabinetu) podczas robienia mi paznokci nałożyła mi maseczkę odżywczą na twarz- ale nie oczyściła mi wcześniej skóry twarzy…. To był mój ostatni raz u niej

    • No to zrobiła sobie reklamę, ale chyba z odwrotnym skutkiem od zamierzonego.

email marketing powered by FreshMail
 

email marketing powered by FreshMail